Wpisy opisane tagiem ‘psychologia’

Mamooo…rynek mnie skrzywdził!

Dodane 29.10.2008 22:43 przez Mikołaj Rylski

Inwestor: Mamooo…rynek mnie skrzywdził!
Mama: Biedny synku… jak to się stało?
Inwestor: Normalnie… siedziałem w pokoju przed komputerem i postanowiłem, że zarobię dziś trochę pieniędzy.
Mama: i co?
Inwestor: No i otworzyłem platformę transakcyjną by wprowadzić swój zamysł w czyny. Rynek pokazał mi wyraźnie, że mogę otworzyć długą pozycję, więc tak też uczyniłem.
Mama: i co było dalej?
Inwestor: Później zaś zaczął zmierzać w przeciwnym kierunku i w konsekwencji straciłem swoje pieniądze… oszukał mnie…
Mama: JejQ… to rzeczywiście przykre. I co zamierzasz teraz zrobić?
Inwestor: No jak to co?! Zamierzam się odegrać, niech sobie nie myśli, że może bezkarnie ogałacać ludzi z pieniędzy… Już ja mu pokażę…
Mama: Synku, ja co prawda nie jestem inwestorem, ale nie sądzisz, że działanie pod wpływem emocji nie jest dobrym rozwiązaniem?
Inwestor: Mamo… zostaw to mnie, już ja wiem co robię!
Mama: Okej, po prostu martwię się o Ciebie…

(nazajutrz…)

(Inwestor wchodzi do kuchni, jest wyraźnie podenerwowany)

Mama: Synku, co się stało?
Inwestor: Nic…
Mama: No jak nic, przecież widzę, że coś Cię trapi.
Inwestor: Nie chce o tym gadać!
Mama: Mi możesz powiedzieć, przecież wiesz, że jestem Ci życzliwa (uśmiecha się)

(Inwestor ma chwilę zawahania, po czym wybucha…)

Inwestor: Mamooo… ja już nie mogę… cały czas przegrywam! Już nie wiem co mam robić… im bardziej się staram tym bardziej mi nie wychodzi… Już prawie nie mam kasy na inwestycje. Mamo, tak bardzo chciałem być skutecznym inwestorem… dlaczego cały czas popełniam błędy, nie rozumiem…
Mama: Hmm, wiesz syneczku… ja co prawda nigdy nie inwestowałam, ale jak patrzę na Ciebie to myślę, że zbyt personalnie traktujesz swoje porażki. Rynek nie chce Ci zrobić krzywdy. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że on nie wie o tym, że istniejesz…
Inwestor: Mamo Ty myślisz, że to wszystko takie proste…

Mama: Absolutnie, wręcz przeciwnie – podziwiam Cię za Twoją wytrwałość w dążeniu do celu. Pomyśl jednak nad tym co powiedziałam. Inwestowanie jest jak każde inne zajęcie, wymaga czasu byś się go nauczył. Potrzebujesz wiedzy i doświadczenia tak jak ja czy Twój ojciec, kiedy chcemy dobrze wykonywać naszą etatową pracę.
Inwestor: Hmm…
Mama: Pamiętasz jak wczoraj rozmawialiśmy i radziłam Tobie byś troszkę ochłonął zanim usiądziesz do wykresów?
Inwestor: Pamiętam…
Mama: i co? posłuchałeś się?
Inwestor: …no nie…
Mama: Tak podejrzewałam. Mówiłeś, że odegrasz się na rynku, że udowodnisz mu kto jest górą. Uważam, że z taką postawą będzie Ci trudno wygrać… Nie możesz kontrolować tak ogromnego „czegoś”, a tym bardziej się na „tym” odegrać lub zemścić. To tak jakbyś chciał zemścić się na lampie, że spadła Ci na nogę…
Inwestor: Wiesz co mamo… mówisz sensownie…
Mama: Pfff… też mi coś, oczywiście że mówię z sensem, w końcu jestem Twoją matką ;-)

Komentarz autora:
Przestań się mazać, weź się w garść i bądź mężczyzną. Twój gniew, a w konsekwencji agresja jest nieracjonalna i obróci się przeciwko Tobie. W chwili kiedy czujesz, że masz ochotę rozerwać rynek na strzępy… usiądź i posłuchaj mamy…
Po większą dawkę wiedzy zapraszam na bogactwo wiedzy

Witaj Inwestorze własnej wiedzy!

Dodane 06.10.2008 23:07 przez Mikołaj Rylski

Czy zastanawiałeś się kiedyś czemu jedni zarabiają regularnie ogromne pieniądze w oparciu o swoje inwestycje, a inni, mimo nierzadko długoletniej praktyki, cały czas są na minusie lub niewiele powyżej poziomu zero?
Odkąd skończyłem 18 rok życia nieustannie zastanawiam się nad tą dysproporcją. Każda napotkana w moim życiu osoba niesie ze sobą wiele odpowiedzi. Dziś patrząc z perspektywy czasu i mając za sobą lata doświadczeń w roli ucznia jak i nauczyciela, mogę stwierdzić, że na wiele kłębiących się w mojej głowie wątpliwości znalazłem jednoznaczne i skuteczne rozwiązania.
Idea jest prosta:

1. Zastanów się czego potrzebujesz.
2. Zadaj sobie właściwe pytania.
3. Znajdź jak najwięcej odpowiedzi.
4. Sprawdź na sobie rozwiązania.
5. Odrzuć to co nie działa.
6. Zastosuj to co jest skuteczne.
7. Przekaż swoje wnioski innym.

Dziś, w wielu obszarach szeroko pojętej psychologii inwestowania doszedłem do progu ostatniego z wymienionych wyżej etapów. Ten BLOG ma na celu dopełnienie mojej drogi i misji jaką kilka lat temu obrałem. Dzięki Tobie Inwestorze, mogę spełniać swoje marzenia i czuć się spełnionym.

Droga, którą podążam jest dla mnie tak pasjonująca, że nigdy nie dopuszczę by się zakończyła. Jest jeszcze wiele pytań do zadania i jeszcze więcej odpowiedzi do weryfikacji…
Przyjacielu, zapraszam Cię w podróż do wnętrza siebie…

podpis_mr